Kryzys? To dlaczego parking pod IKEĄ jest pełny?
Mówią: kryzys. Mówią: drożyzna. Mówią: „tak źle jeszcze nie było”. A potem przychodzi sobota i pod IKEĄ – w Polsce, w Holandii, w całej Europie – nie ma gdzie zaparkować. Samochody krążą. Wózki pełne. Lampy, stoły, komody. Więc jak to jest naprawdę? Czy żyjemy w kryzysie pieniędzy… czy w kryzysie poczucia bezpieczeństwa?
Bo może problem nie polega na tym, że nie mamy środków. Może polega na tym, że nie ufamy przyszłości – a kiedy przyszłość jest niepewna, inwestujemy w teraźniejszość. W dom. W światło. W kontrolę nad czymś małym, skoro nad wielkim nie mamy żadnej.
W najnowszym odcinku „7 minut Wiatraczka” przyglądamy się temu zjawisku spokojnie, bez krzyku i bez moralizowania. Parking pod IKEA to tylko symbol. Chodzi o coś większego – o to, jak reagujemy na niepewność. Pełny parking nie musi oznaczać dobrobytu. Może oznaczać potrzebę stabilności.
🎬 Zobacz materiał i daj znać w komentarzu: Czy to naprawdę kryzys… czy tylko epoka permanentnego strachu?