Eurowizja nie mierzy talentu. Wynik Alicji tylko to pokazał
Kilka dni temu na naszm kanale pojawił się materiał o tegorocznej Eurowizji i wyniku Alicji. Film nie był typową relacją z konkursu, tylko raczej próbą postawienia prostego pytania: czy Eurowizja jest jeszcze konkursem piosenki, czy raczej wielkim spektaklem sympatii, mobilizacji, polityki, diaspor, jurorskich układanek i telefonicznego głosowania?
W przypadku Polski różnica była szczególnie ciekawa. Jury doceniło Alicję znacznie bardziej niż publiczność. Polska dostała 133 punkty od jurorów i tylko 17 punktów od widzów.
I właśnie ten rozdźwięk uruchomił najwięcej emocji.
Po publikacji filmu pojawiło się sporo komentarzy. Część widzów pisała wprost, że wynik ich zaskoczył albo wręcz „zamroził”. Inni zwracali uwagę na Polonię za granicą i pytali, jak to możliwe, że przy tylu Polakach mieszkających poza krajem głosów od publiczności było tak mało.
Pojawiły się też opinie, że Eurowizja od dawna nie jest już czystym konkursem muzycznym, tylko wydarzeniem, w którym obok piosenki ogromne znaczenie mają polityka, rozpoznawalność kraju, aktualne emocje społeczne i mobilizacja widzów. Niektórzy komentujący pisali, że Polska nie powinna brać udziału w konkursie, skoro i tak nie może liczyć na uczciwe docenienie.
Były też głosy bardziej wyważone. Jedna z komentujących osób zauważyła, że samo miejsce w konkursie nie zawsze jest najważniejsze, bo czasem większe znaczenie mają późniejsze propozycje współpracy i dalsza kariera artysty. W komentarzach pojawiła się również obrona Ukrainy i przypomnienie, że ukraińskie występy na Eurowizji od lat często łączą folklor z nowoczesnym brzmieniem i dobrze sobie radziły także przed wojną.
I chyba właśnie o to chodziło w tym filmie. Nie o to, żeby wszyscy zgodzili się z jedną tezą, ale żeby pokazać, jak bardzo Eurowizja oddaliła się od prostego pytania: kto najlepiej zaśpiewał i kto miał najlepszą piosenkę?
Bo jeśli konkurs ma mierzyć talent, to wynik Alicji wygląda dziwnie. A jeśli ma mierzyć emocje, mobilizację i układy sympatii, to może po prostu przestańmy udawać, że chodzi wyłącznie o muzykę.
(wnl)