Mecze odwołane, bo mewa zrobiła gniazdo przy bramce
W Hadze doszło do sytuacji, która brzmi jak żart, ale wydarzyła się naprawdę. W amatorskim klubie piłkarskim mewa urządziła sobie gniazdo tuż obok jednej z bramek i zniosła dwa jajka.
Efekt? Część boiska trzeba było odgrodzić taśmą. Mecz pierwszej drużyny został przeniesiony, spotkanie weteranów odwołano, a dzieci ćwiczące rzut oszczepem musiały przenieść się na drugą stronę boiska.
W Holandii takie gniazdo jest prawnie chronione, więc klub nie może go po prostu usunąć. Trzeba poczekać, aż pisklęta się wyklują i opuszczą gniazdo. Dopiero wtedy boisko będzie mogło wrócić do normalnego użytku.
To jeden z tych tematów, które pokazują Holandię w pigułce. Możesz mieć terminarz, drużyny, boisko i zaplanowane mecze, ale jeśli mewa postanowi założyć rodzinę przy bramce, to mewa wygrywa walkowerem.
Krótka rolka na ten temat pojawiła się już na naszym kanale. W mniej niż dobę zebrała prawie 900 wyświetleń, więc wygląda na to, że nie tylko nas ta historia rozbawiła.
Więcej podobnych historii z Holandii znajdziesz na YouTube „@wiatraczek_na_spokojnie”.
(wnl)